Ten wpis jest przede wszystkim dla osób, które planują towarzyszyć i wspierać w porodzie.
Zanim opowiem o konkretnych technikach, chcę, żeby wybrzmiało jedno: poród to wyjątkowe wydarzenie. Możesz zobaczyć rzeczy, których się nie spodziewasz i doświadczyć emocji, które Cię zaskoczą. Na pewno będziesz improwizować. A najlepsze improwizacje, to te zaplanowane.
Dlaczego Twoje wsparcie podczas porodu jest ważne?
Możesz mieć wrażenie, że rozmowy o wsparciu przy porodzie kręcą się wokół miłych rzeczy. Wszędzie tylko komfort, ulubiony napój, wygodna i ładna koszula, przyjemne światło, miłe słowa. Wbrew pozorom nie chodzi tutaj o estetyczne zdjęcia na instagram ani piękne wspomnienia.
Komfort psychiczny w czasie porodu, ma bezpośredni wpływ na wydzielanie hormonów. Potrzebujemy sprawić, aby rodząca czuła się bezpiecznie. Dzięki temu jej ciało będzie mogło produkować dużo oksytocyny. Prawidłowe wydzielanie oksytocyny sprawia, że skurcze macicy stają się silniejsze i bardziej efektywne. Poród postępuje szybciej, generuje mniejsze zmęczenie. Poza tym gdy rodząca jest przekonana, że ma wokół zaufanych, troskliwych ludzi, odczuwa mniejszy ból.
To w gruncie rzeczy proste. Jeśli ostre światło razi ją w oczy, albo poczuje, że wstydzi się tego, jak wygląda, będzie jej trudno się rozluźnić. Potrzebujemy sprawić, żeby mogła skupić się na samym procesie porodowym. Dlatego wsparcie bliskiej osoby jest nieocenione.
Chcesz wspierać w porodzie? Przygotuj się z wyprzedzeniem
Bardzo trudno jest dobrze wspierać, jeśli się tego wcześniej nie przemyśli. Uczestniczenie w zajęciach szkoły rodzenia to dobry start do przygotowania się na wspólny poród. Nie dotrzesz na wykłady? Przeczytaj książkę o fizjologii porodu, obejrzyj dobry, zwięzły webinar. Umów się na krótkie, dwugodzinne warsztaty z doulą. Nie potrzebujesz wiedzy medycznej, ale potrzebujesz wiedzieć, czego się spodziewać.
Zwróć uwagę na to, że poród może trwać przez wiele godzin. Pierwsza, najdłuższa część może się zaczynać od “falstartów”, po których przychodzi wyciszenie. Nie świadczy to o niczym złym. Jeśli ruszycie do szpitala, dopóki skurcze nie są częste, intensywne i regularne, w najlepszym wypadku możecie być odesłani do domu. Fizjologiczny poród nie wymaga nieustannej kontroli. Jedyna okoliczność, gdy warto jechać wcześnie bez fizycznych wskazań, to jeśli rodząca odczuwa silny niepokój, czuje się mocno nieswojo.
To bardzo ważne, żeby nie tylko wiedzieć, gdzie odbędzie się poród, ale również znać plan porodu. Znajdź czas, żeby go wspólnie omówić. Jeśli chcesz być dobrym wsparciem, potrzebujesz wiedzieć, jakie są potrzeby Twojej partnerki i czego ona oczekuje.
Nie zakładaj, że “personel wszystko wie”
Możesz mieć wrażenie, że przy porodzie trzeba po prostu iść do szpitala i robić co mówią. Generalnie tak się zwykle robi przy procedurach medycznych. Mówią: tu pan ma ranę i proszę leżeć – to leżysz, bo nie chcesz, żeby z raną coś się stało. Gdy mówią: pani trzeba zrobić RTG – idziesz na RTG, bo chcesz mieć prawidłową diagnozę. Z porodem jest jednak trochę inaczej.
Przede wszystkim to nie jest procedura medyczna. Rodząca jest pod opieką medyczną dla bezpieczeństwa, ale przez tysiące lat porody odbywały się z sukcesem bez szpitali i zaawansowanego sprzętu. Nasze czasy pozwalają na użycie medycyny nie tylko ratunkowo, ale też dla naszego komfortu. Dlatego mamy różne sposoby prowadzenia porodu. Można wybrać bardziej spokojne, wyczekujące podejście, a można sobie życzyć aktywnego działania. Można nie chcieć słyszeć o żadnych lekach, a można wybrać znieczulenie tak szybko, jak się da.
Niestety zdarza się i tak, że medycyna użyta zbyt wcześnie i za mocno zaburza proces porodowy i może pogrzebać marzenia o łagodnych, naturalnych narodzinach. Nazywamy to kaskadą interwencji. Poczytaj o niej koniecznie, niezależnie, czy masz rodzić, czy towarzyszyć.
Przeczytaj artykuł: Kaskada interwencji medycznych, czyli co?
Jest jeszcze jedna ważna sprawa. Ciąża wyostrza intuicję, co zauważają od dekad psychologowie. Dzisiaj mamy na to również potwierdzenie w badaniach obrazowych mózgu1. Koktajl hormonów i neuroprzekaźników usprawnia czytanie sygnałów z ciała. Przyjmij, że rodząca jest najlepszą ekspertką od własnego porodu i zapoznaj się z jej preferencjami.
Techniki wspierające poród
Jeśli myślisz, że nic nie możesz zrobić, to jesteś w wielkim błędzie. Twoje ciepłe, czułe dłonie i otwarte ramiona mogą być najlepszym, czego Twoja partnerka potrzebuje przy intensywnych skurczach.
Jeśli przygotowujecie się do porodu razem, proponuj swojej partnerce masaż już w ciąży. Naucz się, jaka siła nacisku jest dla niej przyjemna. Rozluźniaj jej barki, gdy siedzi, dolne plecy, gdy leży na boku. Poproś, aby klęknęła na podłodze (koniecznie na złożonym kocyku lub poduszkach) i oparła się przodem ciała o łóżko lub kanapę. Skup się na dolnym odcinku kręgosłupa, tuż nad pośladkami. Większość kobiet bardzo docenia, kiedy w czasie porodu masujemy otwartą dłonią kość krzyżową. Dobrze reagują też na ciepło i stały ucisk na skurczach.
To bardzo ważne, żebyś pamiętał i przypominał jej o oddychaniu. Nie musi to być żadna konkretna technika. Wiele osób wstrzymuje oddech, gdy czuje ból, zaciska zęby. W porodzie to działa na odwrót, im mniej tlenu, tym większy ból. Na dodatek w ciąży oddycha się dla dwojga. Powtarzaj jej na ucho: “oddychaj”, “wdech i wydech”, “wdech dla dziecka”. Proste? A działa. Jeśli widzisz, że przypominanie ją irytuje, możesz po prostu być blisko i głośno oddychać, albo przytulić ją i koncentrować się na tym, jak poruszają się Wasze klatki piersiowe.
Co to znaczy wspierać w porodzie: obecność i troska
Na początku pisałam o oksytocynie. Wiesz, co podnosi jej poziom? Bliskość fizyczna. Przytulanie, pocałunki. Masaż karku czy dłoni, drapanie po plecach. Przywoływanie dobrych wspomnień, słuchanie razem muzyki, która sprawia, że czujecie się połączeni. Wszystko, co potrafisz sobie wyobrazić, żeby wprawić Twoją partnerkę w tryb relaksu i czułego kontaktu.
Jeśli chcesz być dobrym wsparciem w porodzie, potrzebujesz czuć się w miarę swobodnie w tej sytuacji. Dlatego tak ważne jest przygotowanie i zrozumienie, co może się wydarzyć w fizjologicznym porodzie. Jeśli poród ma miejsce w szpitalu, a sytuacja nie jest bardzo dynamiczna, postaraj się w nim zadomowić. Sprawdź gdzie możesz położyć torbę, żeby było wygodnie. Często dobrze sprawdzają się parapety, rzeczy nie leżą wtedy pod nogami. Rozejrzyj się, gdzie są guziki do wzywania położnej, włączniki światła, guziki do podnoszenia i opuszczania łóżka. Daj sobie prawo do korzystania z dostępnego sprzętu: poduszek, krzeseł, piłek, chust.
Uważność, nie kontrola
Obecność i troska to także zaufanie przede wszystkim odczuciom rodzącej, a nie sprzętom. Nie patrz na wskazania KTG. To tylko aparat, który może się mylić. Jeśli widzisz, że nadchodzi skurcz, to nie ma znaczenia, że nie widać go w zapisie. I odwrotnie: nie czekaj, aż zapis go pokaże, nie informuj rodzącej “zaraz będzie skurcz”. Podążaj za tym, co widzisz w porodzie i ufaj swojemu osądowi i temu, co mówi rodząca. Niekiedy to znaczy, że będzie trzeba stanąć za nią i poprzeć jej odczucia, wbrew temu, co położna widzi w zapisie…
Jak wspierać w porodzie świadome decyzje
Podczas porodu odpływanie w inny stan świadomości, do własnego świata, jest zupełnie normalne, a nawet wskazane. Mimo to czasami trzeba coś ustalić. Szczególnie w otoczeniu szpitalnym obowiązują określone procedury, zabiegi, badania. Rolą porodowego towarzysza jest komunikować się z położną i lekarzem. Zadawać pytania o skutki, wpływ na proces porodowy, o ryzyko, o czas, o alternatywy. Starać się zrozumieć, co się dzieje.
Rodząca nie zawsze ma tyle zasobów, żeby zadawać pytania samodzielnie. Ale często słyszy i rozumie, czego dotyczy rozmowa. Przyswaja uzyskane informacje. Dzięki temu jest w stanie podjąć świadome decyzje. Uwzględniaj jej zdanie, nawet gdy nikt inny tego nie robi. Pytaj: “czy zgadzasz się na to?”. Branie pod uwagę tego, jak chciałaby przejść przez poród, może być czynnikiem chroniącym przed doświadczeniem traumy.
Szanuj odmowę
Zaufanie ma jeszcze jeden wymiar. Rodząca może odmówić. W dowolnym momencie porodu może poprosić osobę towarzyszącą o to, by nie mówiła, nie dotykała, odsunęła się, wyszła. Nie traktuj tego osobiście. Najważniejsze, co można zrobić dla rodzącej, to dopasowanie przestrzeni i towarzystwa do jej potrzeb. Czasami obecność osoby bliskiej sprawia, że martwi się bardziej o nią, niż skupia na swoim zadaniu.
Rodząca w każdym momencie może odmówić proponowanych zabiegów i badań, zrezygnować z tego, co wpisała w planie porodu. Jeśli tak się dzieje, warto poczekać do końca skurczu i dopytać, czy to jest świadoma decyzja. Wersję ostateczną należy wspierać. Po prostu.
A jeśli zemdleję?
Przekonanie o tym, że mężczyźni masowo mdleją przy porodach jest nieprawdziwe. Czy zdarza się, że partner musi sobie przysiąść, bo emocje go przytłaczają? Zdarza się. Ale wiesz co? To zdarza się także doulom. Czasami jest gorąco, duszno, nerwowo. Jesteśmy przy rodzącej cały czas. Zdarza się, że zapomnimy jeść i pić. Każdemu może się zdarzyć epizod omdlenia, albo uczucia “miękkich nóg” w takich warunkach.
Jeśli poczujesz, że robi Ci się słabo, to po prostu usiądź. Na większości sal porodowych jest fotel dla osoby towarzyszącej. Moje doświadczenie mówi, że nawet bardzo wrażliwi mężczyźni zwykle wyłapują moment, gdy muszą wyrównać oddech. Nie zdarzyło mi się nigdy, aby mężczyzna zemdlał przy porodzie.
Przede wszystkim staraj się jednak pamiętać o swoich podstawowych potrzebach. Spakuj sobie do plecaka wodę, kanapki i batony. Chcesz wiedzieć, co jeszcze warto zabrać? Zapisz się na mój newsletter i odbierz porodową packlistę.
Chcesz się nauczyć, jak wspierać w porodzie? Zapraszam Cię na szkolenie indywidualne [klik!]
Przypisy
- Pritschet, L., Taylor, C.M., Cossio, D. et al. Neuroanatomical changes observed over the course of a human pregnancy. Nat Neurosci 27, 2253–2260 (2024). https://doi.org/10.1038/s41593-024-01741-0 ↩︎

