gramatura chusty do noszenia, doradca noszenia myślenice, doradca noszenia kraków, nauka chustowania myślenice

Jaką chustę kupić na początek? Jej tęgość gramatura

Gramatura chusty do noszenia to skomplikowany temat. Ale spokojnie, zaraz Ci wszystko wyjaśnię.

Co oznacza gramatura chusty do noszenia?

Gramatura określa ile waży metr kwadratowy tkaniny (stąd skrót “gsm”: gram/square meter). Im wyższa, tym materiał cięższy. Może o tym decydować typ przędzy i splot.

Jeśli chodzi o samą bawełnę, wyższa gramatura wskazuje na materiał bardziej zbity i gruby. Można sobie to łatwo wyobrazić, porównując bawełnianą dzież. Może pamiętasz dawne, babcine chusteczki do nosa, z cieniutkiego i delikatnego batystu bawełnianego. A może bandamki, bawełniane chustki, które zakładało się dzieciom na głowę, a nastolatki nosiły je na nadgarstkach. To wszystko ta sama bawełna 100%, co gruby, sztywny i nieprzepuszczalny dżins. Różnica nie tkwi w samym rodzaju przędzy, tylko w jej grubości i sposobie tkania. Metr kwadratowy batystu waży znacznie mniej, niż metr kwadratowy dżinsu. Proste, prawda?

Gramatura a domieszki

Sprawę komplikują domieszki. Niektóre rodzaje przędzy są cięższe, inne lżejsze, jedne mniej, inne bardziej sztywne czy puchate. Przykładowo: jedwab jest raczej ciężki, a cienki. Wełna odwrotnie, puchata, a lekka. Dlatego przy chuście z mieszanym składem wartość gsm bywa myląca.

Wartość startowa dla chust bawełnianych to 200-210 gsm. Tyle mają najpopularniejsze noworodkowe Didymosy Primy. Sporo popularnych chust w paski ma 220-230 gsm. Tego rodzaju chusty są fajne do nauki, ale szybko może nadejść taki moment, że zrobi się ciężko. Przy dużym dziecku materiał wpija się w ramiona rodzica, zamiast naprężyć się równomiernie na ciele.

Jaka “grubość” chusty jest najlepsza na start?

Średnie wartości to ok. 240-260 gsm. To wciąż bardzo dobra grubość na start! Dla osoby początkującej chusta o tej grubości wymaga nieznacznie więcej uwagi przy nauce, ale ma też swoje plusy, boz reguły lepiej podpiera dziecko i wystarczy na dłużej. Ważne jednak, żeby zwrócić uwagę na splot! Najlepiej sprawdzą się serduszka, koszyczek, jodełka. Jeśli są wolne fundusze, można rozważyć też nieco wyższą gramaturę chusty z bawełny lepszej gatunkowo, np. czesanej. Moje osobiste doświadczenia mówią, że bawełna czesana jest warta uwagi 😉.

Powyżej 280 gsm chusta może już nie być najbardziej mięciusia i milusia. Nie będzie to najlepszy wybór dla noworodka czy trzymiesięcznego chucherka. Za to lepiej udźwignie zmęczoną dziesięciokilową kupkę nieszczęścia.

Jaka jest największa i najmniejsza możliwa gramatura chusty do noszenia?

Najcieńsza chusta, którą miałam w użyciu, to był Didymos Prima z 40% kaszmiru. 190 gsm sprawiało, że wyglądała jak firanka, ale dawała radę z sześcioma kilogramami dziecka. To chyba magia tego splotu, że nosi, choć nie wygląda, no i magia kaszmirskiej wełny. A najgrubsza chusta, z którą miałam do czynienia, miała 340 gsm. Właścicielka nazywała ją pieszczotliwie “kapą na łóżko” i szczerze mówiąc, w dotyku była trochę jak kapa 😉.

Co wpływa na gramaturę chusty do noszenia?

Myślę, że warto jedno podkreślić: na gramaturę materiału wpływa więcej rzeczy, niż mogłoby się wydawać. Gramatura nie zawsze oznacza grubość i sztywność. Najdokładniej można przewidzieć miękkość i grubość przy chustach z samej bawełny tkanych skośno-krzyżowo, ale każda domieszka i typ splotu sprawiają, że parametry ulegają zmianie. Jedyna rada przy zakupie nietypowych chust to próbować, próbować i jeszcze raz próbować.

Masz jakieś doświadczenia z chustami skrajnie cienkimi, grubymi, o skrajnie wysokiej i niskiej gramaturze? A może jakieś zaskoczenia na koncie?


Ten wpis jest częścią cyklu Poradnika. Zobacz pozostałe wpisy:

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Scroll to Top